sobota, 5 kwietnia 2025

San Gimignano - średniowieczny Manhattan Toskanii

Są miejsca, które wyglądają tak, jakby ktoś zapomniał je zaktualizować do XXI wieku. I całe szczęście. San Gimignano to niewielkie miasteczko w Toskanii, znane w całych Włoszech z jednej z najlepiej zachowanych starówek w kraju. Spacer po nim to raczej podróż w czasie niż zwiedzanie. Bruk pod stopami, kamienne fasady, wąskie uliczki i wieże, które kompletnie ignorują fakt, że średniowiecze raczej nie kojarzy się z budową „drapaczy chmur”.

Panorama San Gimignano z z najwyższej wieży
Miasto swój największy rozkwit przeżywało pod koniec średniowiecza, kiedy było ważnym punktem na pielgrzymkowym szlaku Via Francigena prowadzącym do Rzymu. Kupcy, pielgrzymi, polityka, pieniądze - klasyczny zestaw, który zawsze kończy się ambicją i rywalizacją. A w San Gimignano ta rywalizacja przybrała bardzo konkretną formę.

Określenie „średniowieczny Manhattan” nie wzięło się znikąd. Między XIII a XV wiekiem rządzące miastem rody szlacheckie zaczęły wznosić wysokie, wąskie wieże - symbole bogactwa, prestiżu i władzy. Im wyższa wieża, tym większe ego właściciela. Proste, ludzkie, ponadczasowe.

Wieże miały też praktyczny sens. W razie ataku mieszkańcy wciągali drabiny, barykadowali wejścia i obserwowali świat z góry, licząc na to, że najeźdźcom znudzi się wspinaczka. W szczytowym momencie w San Gimignano stały 72 wieże. Do dziś przetrwało 14, ale to w zupełności wystarcza, by panorama miasta była jedną z najbardziej rozpoznawalnych w całej Toskanii.







Collegiata di San Gimignano  - jeden z najważniejszych zabytków całej Toskanii (wiecej)







W końcu nie mogliśmy się oprzeć i weszliśmy na jedną z wież - najbardziej znaną, czyli Torre Grossa. Skoro już przyjeżdża się do miasta, które przez wieki mierzyło prestiż w metrach wysokości, wypada sprawdzić, jak to wygląda z góry.

Samo wejście to nie jest szybki spacer. Kamienne schody są wąskie, strome i mają w sobie tę uroczą średniowieczną cechę: zupełnie nie przejmują się wygodą turysty z XXI wieku.


Z góry San Gimignano wygląda jak makieta ustawiona na falujących wzgórzach Toskanii. Czerwone dachy, kamienne mury, a dalej winnice i gaje oliwne ciągnące się aż po horyzont. Te 14 ocalałych wież zyskuje zupełnie inną perspektywę - już nie rywalizują ze sobą, tylko razem tworzą coś, co naprawdę zapada w pamięć.

Dopiero tam, na górze, człowiek rozumie, dlaczego w średniowieczu wysokość była synonimem potęgi. I dlaczego dziś wspinamy się po setkach schodów tylko po to, żeby przez kilka minut patrzeć na świat z tej samej perspektywy. Czasem warto się zmęczyć.





Przy okazji wejścia na wieżę Torre Grossa przechodzi się przez pomieszczenia muzealne mieszczące się w Palazzo Comunale - dawnych salach ratusza. Można tu zobaczyć fragmenty fresków oraz wystawy poświęcone historii miasta i jego najważniejszym okresom rozwoju.





















Dziś San Gimignano znajduje się na liście UNESCO, i to bez żadnego naciągania faktów. To niemal modelowy przykład średniowiecznego miasta, którego architektura od XII do XIV wieku miała wpływ na styl florencki, sieneński i pizański. A wszystko to położone na wzgórzu, z widokami na winnice i gaje oliwne, które wyglądają dokładnie tak, jak powinny wyglądać na pocztówce z Toskanii.

Tak, San Gimignano jest popularne. Tak, przyjeżdżają tu autokary. I mimo to wciąż potrafi zachwycić. Wystarczy skręcić w boczną uliczkę, usiąść na kamiennym murku, spojrzeć na wieże odcinające się od nieba i przez chwilę udawać, że czas naprawdę się tu zatrzymał.

Tak się złożyło, że w Toskanii zamieszkaliśmy zaraz przy granicy miasta San Gimignano. Tam właśnie znajdował się dom Podere la Campagnola, który wynajęliśmy na kilka dni. 

Tu przy znaku granicy miasta kończyła się droga asfaltowa i za chwilę była brama wjazdowa do naszego domku Podere la Campagnola
Nasz wakacyjny domek - Podere la Campagnola w San Gimignano i pole witnących wokół stokrotek. Przez przypadek wynajęliśmy najlepszy dom w okolicy San Gimignano The Best Private Villas in San Gimignano). 
Widok na San Gimignano z naszego wakacyjnego domu - Podere la Campagnola
Nasz domek Podere la Campagnola i całkiem spora posiadłość wokół. Czerwony punkt w oddali to nasz samochód zaparkowany przy długiej prywatnej alei prowadzącej do domu. Cenowo na dwie rodziny wyszło nawet całkiem nieźle. Mogliśmy nawet palić w kominku.
Oliwny gaj przy Podere la Campagnola

Przypisy:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz