Collegiata di San Gimignano to bezsprzecznie jeden z najważniejszych zabytków San Gimignano, ale nie w turystycznym sensie „odhaczone i dalej”. To miejsce, które uświadamia, że średniowiecze nie było tylko epoką surowych murów, lecz także obsesji na punkcie koloru, narracji i symbolu.
| Collegiata di San Gimignano |
Po prawej stronie nawy rozciąga się cykl Nowego Testamentu autorstwa Lippo i Federica Memmich. To dzieło o ogromnej sile oddziaływania i wyrafinowanej ikonografii, wyraźnie inspirowane kanonami Simone Martiniego - elegancja linii, dramatyzm gestów i kolory, które mimo upływu sześciu stuleci wciąż poruszają. Po lewej stronie znajdują się sceny Starego Testamentu, namalowane w 1367 roku przez Bartola di Fredi - bardziej surowe i narracyjnie zwarte.
Całość dopełniają typowo średniowieczne dekoracje polichromowane: sklepienia krzyżowe pomalowane na intensywny błękit oraz pasiaste zdobienia na intradosach łuków oddzielających nawę główną od bocznych, charakterystyczne dla toskańskiego gustu epoki.
W tej wizualnej obfitości kryje się jednak jeszcze jeden klejnot - renesansowa Kaplica św. Finy. Pracowali nad nią trzej florenccy mistrzowie: architekt Giuliano da Maiano, rzeźbiarz Benedetto da Maiano oraz malarz Domenico Ghirlandaio. Kaplica poświęcona jest najbardziej ukochanej świętej San Gimignano.
Historia Finy jest prosta i przejmująca. Jako młoda dziewczyna zapadła na ciężką chorobę i postanowiła spędzić resztę życia leżąc na drewnianej desce. Według tradycji, w chwili jej śmierci deska ta zakwitła fiołkami. Do dziś, każdego marca, fiołki św. Finy pojawiają się pośród kamiennych murów i strzelistych wież, które nadają San Gimignano jego niepowtarzalny charakter.
W jednym z moich przewodników Collegiata di San Gimignano została sklasyfikowana na 3. miejscu w top 10 najważniejszych zabytków całej Toskanii - i po wejściu do wnętrza ten werdykt przestaje dziwić.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz