sobota, 5 września 2026

Kearsarge Pass - drugie podejście

To było nasze drugie podejście do szlaku na Kearsarge Pass. Rok wcześniej wycieczka aklimatyzacyjna okazała się małą wyrypą i kiedy w końcu zjawiliśmy się na początku szlaku, było już zdecydowanie za późno, żeby zrobić coś sensownego tego dnia.

Sam wjazd do Onion Valley jest już atrakcją. Droga prowadzi wysoko w góry i z każdym kolejnym zakrętem coraz bardziej oddalamy się od doliny Owens Valley. Na końcu Onion Valley Road znajduje się parking i początek kilku szlaków prowadzących w wysokie partie Sierra Nevada.

Na przełęczy Kearsarge (3584 m)

piątek, 4 września 2026

Twenty Lakes Basin Loop - wśród jezior i szczytów Sierra Nevada

Twenty Lakes Basin Loop to jedna z tych tras, na których właściwie od początku do końca towarzyszą nam wspaniałe górskie widoki. Szlak prowadzi przez wysokogórski krajobraz Sierra Nevada, pomiędzy jeziorami, granitowymi graniami, niewielkimi wodospadami i rozległymi alpejskimi łąkami. Trasa jest stosunkowo łatwa jak na wysokość, na której się znajduje, a piękne widoki sprawiają, że jest jedną z popularniejszych wycieczek w tej części Sierra Nevada.

Twenty Lakes Basin położone jest tuż na wschód od Yosemite National Park, niedaleko Tioga Pass. Dojazd prowadzi drogą nr 120, od której w pobliżu Tioga Pass odchodzi boczna, miejscami dość wyboista droga prowadząca w kierunku Saddlebag Lake (Saddlebag Lake Rd.).

Twenty Lakes Basin Loop (w dole jezioro Helen)

Yosemite przez Tioga Pass - powrót do Tuolumne Meadows

To była jedna z naszych krótszych wizyt w Parku Narodowym Yosemite. Tym razem nie planowaliśmy dłuższego pobytu. Spaliśmy w Lone Pine, a okazją do zajrzenia w te okolice była wycieczka do Twenty Lakes Basin, położonego tuż przy granicy parku, w okolicy Tioga Pass.

Lembert Dome z tej perspektywy wygląda imponująco

czwartek, 3 września 2026

Zabriskie Point, czyli przez Dolinę Śmierci do Eastern Sierra

Do Zabriskie Point w Dolinie Śmierci dotarliśmy po raz pierwszy wiele lat temu i nie było to wtedy łatwe. Później wiele się zmieniło, przede wszystkim dlatego, że zaczęliśmy latać do Las Vegas - czasami nawet tylko na weekend. Tanie loty niskobudżetową linią Allegiant sprawiły, że krótkie wypady do Nevady i Kalifornii stały się całkiem realną opcją.

W najnowszej wersji naszego wyjazdu poszło jeszcze łatwiej. Po otwarciu karty kredytowej Allegiant lot kosztował nas praktycznie nic - wykorzystaliśmy zgromadzone na karcie punkty.

Zachód słońca nad Zabriskie Point 

piątek, 21 sierpnia 2026

Przez Zagari Pass - z Mestii do Kutaisi

Gdy planowaliśmy wyprawę do Ushguli w gruzińskim Kaukazie, zakładaliśmy, że nie będziemy mogli dojechać tam wypożyczonym samochodem z Mestii. Po przestudiowaniu licznych blogów i relacji z podróży wiedzieliśmy, że droga jest wymagająca, a wypożyczalnie samochodów często zabraniają jazdy w bardziej odległe rejony górskie.

Kiedy odbieraliśmy samochód w Tbilisi, dostaliśmy listę miejscowości, do których nie wolno było nim jechać. Ku naszemu zaskoczeniu Ushguli nie było na tej liście. Postanowiliśmy więc sprawdzić wszystko na miejscu.

Po dotarciu do Mestii zapytaliśmy w hotelu, czy możemy samochodem pojechać do Ushguli. Odpowiedź była jednoznaczna - nie ma problemu. Dowiedzieliśmy się również, że możemy pojechać jeszcze dalej, aż na Zagari Pass.

Wiszące dzwony przy kościele Trzynastu Ojców Asyryjskich obok przełęczy Zagari

wtorek, 18 sierpnia 2026

Z Cminda Sameba do Café 360° - pod Kazbekiem

Po wizycie w Cminda Sameba ruszamy dalej w górę. Początkowo planowaliśmy dojść aż do Altihut, a stamtąd jeszcze bliżej lodowca Gergeti. Już pierwsze metry szlaku dostarczają jednak świetnych widoków. Cminda Sameba, którą przed chwilą oglądaliśmy z bliska, zostaje za nami i z każdym krokiem coraz piękniej prezentuje się na tle gór.

Panorama z  Café 360°, gdzie zakończyliśmy wędrówkę. W oddali widać lodowiec Gergeti i częściowo przysłonięty  chmuramih szczyt Kazbeku

Cminda Sameba - symbol Gruzji u stóp góry Kazbek

Cminda Sameba górująca nad Stepancmindą to chyba najbardziej rozpoznawalna świątynia Gruzji. Jej charakterystyczna sylwetka, samotnie stojąca na wzgórzu i otoczona wysokimi górami Kaukazu, stała się jednym z symboli tego kraju. Każdego roku przyjeżdżają tu tysiące turystów, aby zobaczyć na własne oczy miejsce, które tak często pojawia się na gruzińskich pocztówkach.

Cminda Sameba, czyli Kościół Świętej Trójcy