Są miejsca, do których nie jedzie się wyłącznie po nocleg. Witsieshoek Mountain Lodge należy właśnie do tej kategorii. To nie tylko hotel położony wysoko w górach, ale przede wszystkim brama do jednych z najpiękniejszych krajobrazów Republiki Południowej Afryki.
Witsieshoek Mountain Lodge położony jest w północnej części Gór Smoczych. Z hotelu rozciąga się widok na słynny Sentinel Peak i masyw Amphitheatre. Obiekt znajduje się na terenie Maloti Drakensberg Transfrontier Conservation Area i jest najwyżej położonym lodge w północnym Drakensbergu. Według informacji obiektu leży na wysokości 2286 m n.p.m., choć w różnych źródłach można spotkać nieco odmienne dane. Jedno jest pewne - noc spędza się tutaj naprawdę wysoko.
To również miejsce o wyjątkowym charakterze. Lodge prowadzony jest przez lokalną społeczność Sotho, a ich tradycje widoczne są zarówno w wystroju wnętrz, jak i w atmosferze panującej w całym obiekcie. Co więcej, 1% przychodów z noclegów przekazywany jest każdego roku na fundację wspierającą lokalne inicjatywy charytatywne oraz edukację mieszkańców regionu.
 |
Przez dwa dni mogliśmy podziwiać z Witsieshoek Mountain Lodge wschody słońca nad górami Drakensberg |
Do Witsieshoek Mountain Lodge dotarliśmy pod koniec dnia. Zanim jednak zobaczyliśmy sam lodge, czekała nas jeszcze jedna przeszkoda - brama wjazdowa. To dość typowy widok podczas podróżowania po Afryce.
Strażnik poprosił nas o okazanie rezerwacji. Na szczęście mieliśmy wydrukowane potwierdzenie z Booking.com. Internet w tym rejonie praktycznie nie działał, więc elektroniczna wersja rezerwacji w telefonie mogłaby okazać się niewystarczająca. Szybko okazało się, że sama rezerwacja nie obejmowała opłaty za wjazd. Musieliśmy więc uiścić dodatkową opłatę przy bramie. Na tym formalności się nie skończyły. Każda osoba musiała wypełnić elektroniczny formularz. Strażnik uprzejmie udostępnił nam swój internet, ale po wypełnieniu dwóch zgłoszeń połączenie przestało działać. Na szczęście wystarczyło to, abyśmy mogli dokończyć wszystkie formalności.
Po opłaceniu wjazdu brama w końcu się otworzyła. Po kilku kilometrach jazdy dotarliśmy do celu. Było już całkowicie ciemno. Nasz nocleg miał prawdziwie wysokogórski charakter. Rezerwację zrobiliśmy wcześniej przez Booking.com. Ponieważ podróżowaliśmy we trójkę, a w czasie naszej rezerwacji nie było dostępnego pokoju dla trzech osób, zarezerwowaliśmy dwa oddzielne pokoje w bungalowie.. Przywieźliśmy ze sobą kilka butelek wina kupionych po drodze, więc zakończyliśmy dzień w bardzo przyjemnej atmosferze,
Rano czekała na nas prawdziwa nagroda. Kiedy wyjrzeliśmy na zewnątrz, naszym oczom ukazał się spektakularny wschód słońca nad Sentinel Peak. Światło powoli oświetlało monumentalne ściany gór, wydobywając z nich kolejne odcienie złota i czerwieni. Widok na Sentinel Peak i Amphitheatre należał do najpiękniejszych, jakie mieliśmy okazję oglądać w ostatnich latach.
 |
| Na śniadaniu w Witsieshoek Mountain Lodge |
Po śniadaniu mieliśmy już plan na dalszą część dnia. Czekała nas wyprawa w kierunku Sentinel Car Park, skąd rozpoczyna się szlak prowadzący do Tugela Falls.
 |
| Sentinel Peak |
 |
| Sentinel Car Park - stąd startuje słynny szlak do wodospadu Tugela |
 |
| Poranek drugiego dnia w Witsieshoek Mountain Lodge |
 |
| Witsieshoek Mountain Lodge położony jest przy granicy parku Narodowego Royal Natal. Z hotelu startuje kilka szlaków w głąb parku |
 |
| Przy bramie wjazdowej do Witsieshoek Mountain Lodge |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz