poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Mesa Airport- spacer wśród kwitnących kaktusów

Wiosna w Arizonie potrafi zaskoczyć nawet przy samym lotnisku. Nasz lot był opóźniony, więc zamiast siedzieć kolejne godziny w terminalu postanowiliśmy znaleźć jakieś miejsce na spacer i coś do jedzenia. Mieliśmy tylko małe plecaczki jako bagaż podręczny, więc mogliśmy bez problemu ruszyć przed siebie.

Kwitnący kaktus saguaro przed budynkiem Mesa Gateway Airport 

Zaraz obok Mesa Airport trafiliśmy na kampus Arizona State University Polytechnic. Kampus jest rozległy i w wielu miejscach przypomina ogromne pustynne arboretum.

Już na terenie lotniska kwitły kaktusy, ale prawdziwe wrażenie zrobił dopiero kampus. Były tam całe ogródki pełne pustynnych roślin, kwitnących krzewów i ogromnych kaktusów. Wszędzie pojawiały się żółte, czerwone i fioletowe kwiaty. Kwitły opuncje i przede wszystkim saguaros, które na tle nowoczesnych budynków wyglądały niesamowicie.

Najbardziej niezwykły był kontrast tego miejsca. Z jednej strony samoloty podchodzące do lądowania i lotniskowy pośpiech. Z drugiej spokojny kampus, studenci wracający z zajęć i pustynne ogrody pełne kwitnących kaktusów i krzewów. Trudno było uwierzyć, że to wszystko znajduje się praktycznie przy lotnisku.

Kwitnący kaktus saguaro
Kwitnący kaktus saguaro
Kwitnące opuncje
Kwitnące opuncje
Kwitnące opuncje
To też opuncja










Postanowiliśmy także coś zjeść w studenckiej części kampusu. Od razu było widać, że raczej rzadko pojawiają się tam przypadkowi podróżni spoza uczelni. Przy kasie zrobiło się trochę zamieszania - system chyba bardziej przyzwyczajony jest do legitymacji studenckich i campusowych kart niż do ludzi z małymi plecaczkami, którzy po prostu przyszli coś zjeść przed lotem.

Czasami opóźniony lot potrafi przypadkiem pokazać miejsce, do którego normalnie człowiek nigdy by nie trafił. W naszym przypadku była to wiosenna Arizona - pełna kwitnących saguaro, pustynnych ogrodów i spokojnego kampusu tuż obok lotniska.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz