wtorek, 18 sierpnia 2026

Z Cminda Sameba do Café 360° - pod Kazbekiem

Po wizycie w Cminda Sameba ruszamy dalej w górę. Początkowo planowaliśmy dojść aż do Altihut, a stamtąd jeszcze bliżej lodowca Gergeti. Już pierwsze metry szlaku dostarczają jednak świetnych widoków. Cminda Sameba, którą przed chwilą oglądaliśmy z bliska, zostaje za nami i z każdym krokiem coraz piękniej prezentuje się na tle gór.

Panorama z  Café 360°, gdzie zakończyliśmy wędrówkę. W oddali widać lodowiec Gergeti i częściowo przysłonięty  chmuramih szczyt Kazbeku
Szlak jest bardzo widokowy i prowadzi rozległymi, alpejskimi łąkami. Kilka razy czeka nas bardziej strome podejście, ale wysiłek wynagradzają coraz lepsze widoki. Z jednej strony mamy w dole Stepancmindę i charakterystyczną sylwetkę Cminda Sameba, z drugiej coraz bliższe i bardziej surowe zbocza Kazbeka.

Nie jesteśmy zresztą sami. To popularna trasa, którą idą również osoby przygotowujące się do wejścia na Kazbek. Co jakiś czas mijamy turystów z większymi plecakami.

Początek szlaku 

Cminda Sameba
Zostawiamy Cminda Sameba w dole
Im wyżej podchodzimy, tym szersza staje się panorama. Za nami zostaje Stepancminda, a przed nami otwiera się wysokogórski krajobraz Kaukazu. To jedna z tych tras, na których trudno się spieszyć - co chwilę zatrzymujemy się, żeby spojrzeć za siebie i zrobić kolejne zdjęcie.







Kapliczka na szlaku

Z parkingu przy Cminda Sameba do Café 360° trzeba pokonać około 800 metrów przewyższenia. W końcu docieramy do naszego celu, położonego na wysokości około 2930 m n.p.m.

Café 360° coraz bliżej
Café 360°

I tutaj okazuje się, że właściwie mamy wszystko, po co przyszliśmy.

Przed nami widać już Altihut. Wokół niego stoi sporo rozbitych namiotów, a dalej dostrzegamy lodowiec Gergeti. Nad całym krajobrazem góruje Kazbek. Tego dnia jego szczyt jest schowany w chmurach, ale co jakiś czas chmury rozstępują się i na chwilę pokazuje się fragment góry.

Widok jest naprawdę imponujący. Początkowo planowaliśmy dojść do Altihut, ale kiedy zobaczyliśmy wszystko z Café 360°, uznaliśmy, że jesteśmy całkowicie usatysfakcjonowani. Mamy przed sobą Kazbek, lodowiec Gergeti. Dalej już nie musimy iść.

 Café 360° znajduje się na grzbiecie, a stąd  do Altihut widocznej lekko w dole jest już bardzo blisko
Widok z Café 360° w stronę doliny Stepancmindy
Widok z Café 360° w kierunku szczytu Kazbek (częściowo w chmurach) i  lodowieca Gergeti
Postanawiamy więc zostać tutaj.

Wchodzimy do Café 360° na piwo. Jest to idealny moment na odpoczynek i spokojne popatrzenie na góry. Po takim podejściu zimne piwo smakuje wyjątkowo dobrze.

Barman ma jednak dla nas jeszcze jedną propozycję. Bardzo namawia nas, żebyśmy spróbowali jego domowej wódki. Bimber? Trudno powiedzieć. W każdym razie wygląda na zdecydowanie miejscową produkcję. Porcja jest niewielka, więc w końcu dajemy się namówić.

Mała ilość, ale po takim podejściu i na wysokości prawie 3000 metrów naprawdę niewiele więcej było potrzeba. 😉




Piwo i bimber
Czasami odsłania się widok na Kazbek - jeden z najwyższych szczytów Kaukazu na granicy Gruzji z Rosją o wysokości 5054 m n.p.m.,
Wracamy

Na zejściu czeka nas jeszcze jedna niespodzianka. Schodząc w stronę Cminda Sameba, wchodzimy w chmury, które w międzyczasie przykryły całą dolinę Stepancmindy. Widok jest niesamowity. Dolina znika pod warstwą chmur, a ponad nimi wyrastają góry, tworząc niezwykły krajobraz.

Na zielonych, alpejskich łąkach pasie się stado koni. Ich sylwetki na tle chmur i gór wyglądają niemal jak gotowa fotografia z Kaukazu. Zatrzymujemy się na chwilę, żeby nacieszyć się tym widokiem.

Cała trasa od parkingu przy Cminda Sameba i z powrotem miała około 7 kilometrów, z przewyższeniem około 800 metrów. Niby niezbyt dużo kilometrów, ale podejście na prawie 3000 metrów robi swoje.











Tego dnia nie dotarliśmy do Altihut. Okazało się jednak, że wcale nie musieliśmy. Café 360° dała nam wszystko, czego szukaliśmy - wspaniały widok na Kazbek, lodowiec Gergeti i drogę prowadzącą dalej w wysokie góry. A na zejściu dostaliśmy jeszcze chmury w dolinie i stado koni na łąkach. Trudno było wymarzyć sobie lepsze zakończenie tej wędrówki.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz