Są miejsca, które po prostu dobrze się ogląda - i są takie, które mają w sobie coś więcej. Ten fort zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii, ale bez zbędnego nadęcia.
| Fort Nizwa |
Największa nagroda czeka na górze. Z wieży widać całe miasto, palmy i góry w tle. Nic spektakularnego - raczej spokojny, surowy krajobraz. I właśnie to robi robotę. W środku znajdziemy dziedzińce, pokoje i różne zakamarki. Część została odtworzona, żeby pokazać, jak kiedyś się tu żyło. Bez przepychu. Raczej prosto i konkretnie.
Podczas naszej wizyty trafiliśmy na coś, czego zupełnie się nie spodziewaliśmy.
Na dziedzińcu odbywał się pokaz tradycyjnego omańskiego tańca wojennego. Grupa mężczyzn - ubranych w tradycyjne stroje, część z mieczami - poruszała się w rytm bębnów.
Było w tym coś autentycznego. Bez wrażenia, że wszystko jest ustawione tylko pod turystów.
Z tego co się dowiedzieliśmy, takie pokazy odbywają się tu regularnie - czasem rano, czasem przy specjalnych okazjach.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz