Spacerując po historycznym centrum Quito, trudno przejść obojętnie obok monumentalnej, białej bryły Katedry Metropolitalnej (Catedral Metropolitana de Quito), górującej nad południową stroną Plaza Grande. To jedno z najstarszych i najważniejszych miejsc w stolicy Ekwadoru - świątynia, w której historia, sztuka i duchowość splatają się z codziennym rytmem miasta.
| Widok z dachu Katedry Metropolitalnej na Plaza Grande |
Budowę katedry rozpoczęto w XVI wieku, zaledwie kilka lat po założeniu Quito. Choć z zewnątrz wygląda dość surowo, jej wnętrze zaskakuje bogactwem detali. Złocone ołtarze, rzeźby świętych i obrazy kolonialnych mistrzów tworzą przestrzeń, w której czuć ducha minionych stuleci.
Warto zajrzeć także do niewielkiego muzeum, gdzie przechowywane są relikwie, dawne naczynia liturgiczne i dokumenty pamiętające czasy konkwisty.
Ostatnia Wieczerza po ekwadorsku
Jednym z najciekawszych dzieł, które można tu zobaczyć, jest niezwykły obraz „Ostatniej Wieczerzy” autorstwa artysty szkoły z Quito (Escuela Quiteña). Scena wydaje się klasyczna - Jezus i apostołowie siedzą przy stole - aż do momentu, gdy zauważy się, co leży pośrodku: pieczona świnka morska, czyli cuy, tradycyjne andyjskie danie.
Ten szczegół, często budzący uśmiech i zdziwienie, jest jednym z najpiękniejszych przykładów połączenia europejskiej tradycji z lokalną kulturą. Artyści z Quito przedstawiali sceny biblijne tak, jak je rozumieli - przez pryzmat własnego świata, swoich smaków, kolorów i zwyczajów. Dzięki temu Chrystus i Jego uczniowie stali się częścią andyjskiej codzienności.
Wejście na dach
Po zwiedzeniu wnętrza warto wspiąć się na dach katedry. Schody są wąskie i strome, ale wysiłek szybko zostaje nagrodzony. Z góry roztacza się panorama kolonialnego centrum Quito, z białymi murami, czerwonymi dachami i krętymi uliczkami wijącymi się pośród gór.
Z jednej strony widać monumentalną Bazylikę del Voto Nacional, z drugiej wzgórze Panecillo z figurą Anioła Stróża. W pogodny dzień, nad linią miasta, wyraźnie zarysowują się szczyty Andów i sylwetka wulkanu Pichincha.
Kopuły w kolorach Quito
Na dachu warto zatrzymać się przy kopułach pokrytych żółto-zielonymi kafelkami. W słońcu błyszczą jak szkliwione mozaiki i wyglądają niemal jak element z bajki. Każda z nich ma nieco inny rytm i odcień - efekt ręcznej roboty lokalnych rzemieślników sprzed kilku stuleci. To właśnie te kopuły sprawiają, że dach katedry jest jednym z najbardziej fotogenicznych miejsc w całym Quito.
Quito z perspektywy nieba
Z dachu Katedry Metropolitalnej miasto wygląda jak żywy organizm - pełen kontrastów, dźwięków i historii. W dole gwar Plaza Grande, a wokół góry, które przypominają, jak wysoko położone jest to miasto. To chwila ciszy i przestrzeni, w której można naprawdę poczuć, że Quito jest miastem zawieszonym między niebem a ziemią.
| Catedral Metropolitana de Quito) |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz