Do Royal Natal National Park wpadliśmy właściwie tylko na piknik. Była jesień, a park zamykano stosunkowo wcześnie, więc po przyjeździe szybko stało się jasne, że na dłuższą wędrówkę nie starczy nam czasu.
| W Parku Narodowym Royal Natal |
Podczas naszego pobytu w hotelu Cathedral Peak u podnóża pasma Drakensberg postanowiliśmy wybrać się na jedną z najbardziej polecanych tras w okolicy. Pętla prowadząca przez Mushroom Rock, Ribbon Falls i Doreen Falls uchodzi za jeden z najciekawszych szlaków w tej części gór i trudno się z tym nie zgodzić.
![]() |
| Mushroom Rock |
Nasze drugie podejście do Południowej Afryki - i tym razem się udało 😊
Za pierwszym razem powstrzymał nas covid. Minęło kilka lat, zanim ponownie udało się zorganizować ten wyjazd. Mapy i przewodniki były już dawno kupione, plan praktycznie gotowy - jedynie lekko go zoptymalizowaliśmy przed samym wyjazdem.
| Kolejne góry przed nami. Tym razem Drakensberg w Afryce |
Wiosna w Arizonie potrafi zaskoczyć nawet przy samym lotnisku. Nasz lot był opóźniony, więc zamiast siedzieć kolejne godziny w terminalu postanowiliśmy znaleźć jakieś miejsce na spacer i coś do jedzenia. Mieliśmy tylko małe plecaczki jako bagaż podręczny, więc mogliśmy bez problemu ruszyć przed siebie.
| Kwitnący kaktus saguaro przed budynkiem Mesa Gateway Airport |
| Muły na szlaku South Kaibab |
Po przybyciu do Grand Canyon trafiliśmy idealnie na zachód słońca na Mather Point. Trudno było o lepsze powitanie. Promienie nisko wiszącego słońca powoli przesuwały się po skalnych ścianach kanionu, wydobywając z nich coraz to nowe odcienie czerwieni, pomarańczu i złota. Cienie stawały się coraz dłuższe, podkreślając ogrom i głębię tego niezwykłego miejsca.
![]() |
| Zachód słońca nad Wielkim Kanionem widziany z Mather Point |