niedziela, 16 listopada 2025

Spacer wśród gigantów: Mount Field NP w Tasmanii

Odpaliliśmy wyjazd na Tasmanię. Kiedyś bardzo chcieliśmy przejść tamtejszy szlak Overland - jeden z bardziej znanych w tej części świata. Było to ponad 20 lat temu. W tamtym czasie przeszliśmy też dwa słynne szlaki w Nowej Zelandii: Routeburn i Milford. Te poszły nam stosunkowo łatwo, ale na Tasmanię już nie dotarliśmy. Za daleko, za drogo i tak mijały kolejne lata.

Przełom nastąpił dopiero w ciągu ostatnich dwóch lat, kiedy nagle loty do Australii i Nowej Zelandii z USA stały się w miarę tanie. I tak pewnego listopadowego dnia w końcu zjawiliśmy się w Hobart na Tasmanii. Jak by nie patrzeć - to kierunek naprawdę odległy. Lecieliśmy z przesiadkami, a najdłuższy odcinek czekał nas z Dallas do Melbourne - jedyne 17.5 godziny.

Długą podróż uprzyjemniliśmy sobie wizytami w salonikach AA i Qantas. Nie ma to jak czekać na następny lot, kosztując dobrą kuchnię i popijając szampana, albo po długim przelocie wziąć prysznic.

Do Hobart w Tasmanii przylecieliśmy rano. Wypożyczyliśmy samochód i od razu ruszyliśmy do Parku Narodowego Mount Field ( ponad godzina jazdy).

Russell Falls

sobota, 4 października 2025

Lower Muley Twist Canyon - powrót po latach

Po latach wróciliśmy do Utah, żeby dokończyć to, co kiedyś się nie udało - przejście Lower Muley Twist Canyon w Capitol Reef National Park. Dwa dni marszu, nocleg w naturalnym amfiteatrze, i karkołomne zejście do The Post na koniec. 25 kilometrów pustynnej przygody i sporo refleksji o tym, jak inaczej patrzy się na te same miejsca po latach.

Lower Muley Twist Canyon w południowej części Capitol Reef jest właśnie taki - odludny, surowy i przez to prawdziwy. Po drodze mijaliśmy ogromne alcoves - wnęki skalne.

piątek, 3 października 2025

Capitol Reef National Park - tam, gdzie czas zwalnia

Przejechaliśmy malowniczą drogą nr 24, wijącą się przez serce Capitol Reef National Park w Utah. To jedna z tych tras, które same w sobie są celem podróży - z widokami tak niezwykłymi, że trudno powstrzymać się przed kolejnym przystankiem. Co kilka kilometrów zatrzymywaliśmy się, by zrobić zdjęcie, rozprostować nogi i po prostu nacieszyć oczy tym skalnym teatrem natury - czerwone klify, monolity i nieskończone przestrzenie Utah, w których czas zdaje się płynąć inaczej. 

Wjeżdżamy do Paku Narodowego Capitol Reef drogą nr 24

Boulder Mountain - złota droga przez serce Utah

Przejechaliśmy Boulder Mountain jesienią, gdy stoki gór rozświetlały żółtawe liście osik (aspen). To fragment Utah Scenic Byway 12, jednej z najładniejszych i najbardziej malowniczych dróg w całym stanie Utah. Serpentyny wspinają się tu wysoko, aż ponad trzy tysiące metrów, a z każdego zakrętu otwierają się coraz szersze widoki: na północ ku czerwonym skałom Capitol Reef i górom Henry, a na południe ku bezkresnym przestrzeniom Grand Staircase-Escalante.

Jedziemy Utah Scenic Byway 12 przez Boulder Mountain

Utah SR 12 - między Escalante a Boulder

Ponownie przejechaliśmy drogę SR 12, jeden z najpiękniejszych scenic routes w całym Utah. Odcinek pomiędzy Escalante i Boulder zachwyca za każdym razem, niezależnie od pory dnia czy roku. To krajobraz, który trudno porównać z czymkolwiek innym - pełen kontrastów, przestrzeni i światła, które nieustannie się zmienia.

Widok na drogę SR 12 z Head of the Rocks Overlook. Z prawej strony na horyzoncie  widoczny jest fragment Navajo Mountain

sobota, 27 września 2025

Mosaic Canyon - marmurowy cud Doliny Śmierci

Dolina Śmierci to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w Stanach Zjednoczonych – surowa, bezkresna, a zarazem pełna życia w kamieniu. Ten ogromny obszar, położony głównie w Kalifornii (z niewielkim fragmentem sięgającym Nevady), jest najgorętszym, najsuchszym i najniżej położonym parkiem narodowym w USA. Wśród jego skalistych krajobrazów kryje się wiele fascynujących kanionów, takich jak Złoty Kanion czy Kanion Mozaiki – miejsce, które tym razem postanowiliśmy odwiedzić.

Nazwa „Kanion Mozaiki” (Mosaic Canyon) nie jest przypadkowa. Już na wejściu widać, skąd się wzięła – ściany kanionu przypominają artystyczną mozaikę złożoną z fragmentów różnych skał, sklejonych w naturalny sposób przez czas i żywioły. Formacja, od której miejsce wzięło nazwę, to tzw. brekcja kanionu mozaikowego – mieszanina drobnych, kanciastych kawałków skał, połączonych w jedną, twardą masę.

Mosaic Canyon - najciekawsza część kanionu znajduje się niedaleko początku szlaku

Father Crowley Vista Point - między kanionem a doliną

Wracaliśmy z gór Eastern Sierra w stronę Las Vegas, gdy droga 190 doprowadziła nas do Father Crowley Vista Point. To pierwszy punkt widokowy, tuż przy asfalcie, z kamiennym murkiem i rozległym widokiem na Rainbow Canyon - głęboki, poszarpany wąwóz, znany z niskich przelotów myśliwców. Tu zatrzymuje się większość turystów odwiedzających Park Narodowy Doliny Śmierci.

Postanowiliśmy jednak pojechać trochę dalej - wąską, szutrową drogą prowadzącą na zachód, w głąb płaskowyżu. Po kilku minutach dotarliśmy na jej koniec, do drugiego punktu, również oznaczonego jako Father Crowley Vista Point.

Father Crowley Vista Point nad Doliną Panamint